
Już przed 140 milionami lat w przestrzeni
powietrznej wokół naszej planety istniało
życie. Fruwały owady, które wcale
nie zdziwiłyby nas, gdybyśmy je dziś
spotkali: ważki, ćmy, szarańcze i chrząszcze.
Żeglowały także w powietrzu latające
gady, groteskowe stworzenia,
które pod względem rozpiętości
skrzydeł można by porównać do dzisiejszych
samolotów. Mimo to zwrotnym
wydarzeniem w historii życia na Ziemi
był moment, gdy w powietrze wzniósł
się dziwny stwór: praptak Archeopteryx.
Nie miał on, jak latające dinozaury i nietoperze
po nim, skórzastych skrzydeł,
lecz coś do tej pory nie spotykanego
- pokrycie ciała z piór. Jak to się stało,
że uzyskał pióra, pozostaje jak dotąd
zagadką. Wiemy wprawdzie, że pióra
rozwinęły się ze zrogowaciałych łusek
gadów, ale nie wiemy, z jakiej przyczyny
w ciągu wielu milionów lat ewolucji
przekształciły się w pióra. Zoologowie
przypuszczają, że wcześniej żyły już jakieś
stworzenia, które miały pióra, jeszcze
nie wykorzystywane do latania.
Z pokolenia na pokolenie, w toku ewolucji,
pióra stawały się coraz bardziej
przydatne w locie.